Szacunek a koronawirus. Przemyślenia opiekunki.

Jestem zła, a może i bardziej niż zła. Dodatkowo jest mi smutno i przykro. Dzieje się źle na świecie, a my dalej jesteśmy dla siebie niemili. I to jeszcze w naszym świecie opiekunek, gdzie powinnyśmy wykazywać się zrozumieniem i szacunkiem do drugiej osoby.

Kiedy ogłoszono kwarantanne w Polsce duża część ludzi nie wiedziała czy wracać czy nie. W domu mamy bliskich, znajomych no i rodzinę. Ale czy warto ryzykować zarażenie podczas powrotu. Dużo niepewności i niewiadomych pojawiało się przez te pierwsze dni. Każdy szukał najlepszego rozwiązania wśród panującego wszędzie wirusa. Tylko jak podejmować dobre decyzje, jeśli nie wiadomo, która z nich jest lepsza? I uruchomiły się hieny. Inaczej tego nazwać nie potrafię.

Siedzą w domu i rzucają teksty “pieniądze ważniejsze niż życie”, “pojechały służyć to niech siedzą na d*pie” i wiele innych raniących tekstów. Gdyby ktokolwiek z nas przebywających teraz w Niemczech, Włoszech czy Szwajcarii miała możliwość pracowania w Polsce to by tutaj nie siedziała. Nie jest przesadą jeśli powiem, że ryzykujemy swoje życie, aby opiekować się ludźmi. Bo jeśli ktoś jest mądry to nie postrzega podziału pomiędzy Niemcem, Włochem a Polakiem. Po prostu są ludzie, którzy potrzebują opiekunki. To był nasz wybór, że wyjechałyśmy tylko NIKT NIGDY NIE POMYŚLAŁBY, że będzie taki wirus, który zablokuje nam powrót do domu.

Jeśli ktoś jest odpowiedzialny to wie, że może zarażać i nie musi mieć objawów, że trzeba to po prostu przeczekać. To, że irytuje Cię, że ciężko pracują inne osoby, kiedy Ty siedzisz w domu nie uprawnia Cię do obrażania innych. Od nikogo nigdy w życiu nic nie chciałam, jak miałam problem nie prosiłam o pomoc. To czego teraz potrzebuje to wsparcie. Informacje, że w domu jest wszystko dobrze i, że sytuacja na świecie się poprawi i będę mogła wrócić bez ryzyka do męża.

Pomyśl jaki koszt ponoszą osoby, które “utknęły” za granicą w pracy. I jasne, że nie musimy tu siedzieć. Możemy wrócić łapiąc wirusa po drodze, zarażając swoich i Twoich bliskich. Na prawdę chcesz sprawdzić kto przeżyje konfrontacje z wirusem? Zamiast krytykować te osoby, które siedzą teraz w pracy doceń to, że dzięki ich rozsądnej decyzji o nie wracaniu Ty jesteś bezpieczniejszy.

Bo opiekunka w czasie pandemii nie opiekuje się tylko podopiecznym. Opiekuje się każdym kogo nie zaraża, a nigdy nie wiesz czy jesteś nosicielem czynie. Sytuacja jest nowa i nikt nie wie jak będzie wyglądać jutro. Ale opiekunki są potrzebne, bo starsze osoby potrzebują opieki. I jeśli chcesz krytykować czyjeś decyzje może po prostu zamilcz bo nie jesteś w skórze tego człowieka. Pozdrawiam wszystkie koleżanki, które są na zleceniach – trzymacie się i dbajcie o siebie!

Alicja

Skomentuj artykuł

Dodaj komentarz

Sprawdź również

Awarie sprzętu domowego – videofiszki po niemiecku.

Zwroty niemieckie z wymową dla opiekunek osób starszych. W tej videofiszce poznasz zdania, dzięki którym zgłosisz awarie sprzętu domowego. Telewizor chyba się psuje. Często nie widać obrazu. Der Fernseher scheint […]

CZYTAJ DALEJ
Nocne wstawanie i ciężkie zlecenia. Wiadomość Weroniki.

Przeczytałam ostatnią wiadomość, którą napisał jakiś opiekun i stwierdziłam, że to kłamstwo. Jeszcze nie spotkałam zlecenia gdzie za nieprzespane nocy dostawałabym wolne w dzień żeby się wyspać. A co dopiero, […]

CZYTAJ DALEJ
Praca opiekunki w Niemczech. Kiedy można bezpiecznie wyjechać do pracy?

Kolejny tydzień pandemii przynosi luzowanie obostrzeń dotyczących wjazdu do Niemiec. Czy sytuacja z pandemią się stabilizuje? Sprawdzamy jak wygląda sytuacja na dzień 25 maja 2020 roku. Dowiedz się kiedy bezpiecznie […]

CZYTAJ DALEJ
Piwnica i problemy z myszami – videofiszki po niemiecku.

Zwroty niemieckie z wymową dla opiekunek osób starszych. W tej videofiszce poznasz zdania, dzięki którym zwrócisz uwagę na bałagan w piwnicy i zagrożeniami z tym związanymi. Czy możesz zrobić porządek […]

CZYTAJ DALEJ